Air Force One – najbezpieczniejszy samolot na świecie

Air Force One” to oficjalny sygnał wywoławczy kontroli ruchu lotniczego. Zostaje nadany maszynie tylko wtedy, gdy leci nim prezydent Stanów Zjednoczonych. Teoretycznie każdy samolot sił powietrznych USA, którym podróżuje prezydent może dostać ten kryptonim.

Air Force One to wiele samolotów

Mianem Air Force One najczęściej określa się modyfikację Boeinga 747-2G4B o nazwie VC-25A. Wielki, pomalowany w charakterystyczne barwy Jumbo Jet z rozciągniętym na pół kadłuba napisem United States of America jest bez wątpienia jednym z symboli Stanów Zjednoczonych, podobnie jak Biały Dom, zapora Hoovera czy Statua Wolności.

Siły powietrzne Stanów Zjednoczonych jest w posiadaniu dwóch samolotów, które są oznaczone jako oficjalne samoloty do podróży prezydenckich pod znakiem wywoławczym Air Force One. Dwa samoloty służące dziś we flocie Air Force One są w służbie od 1990 roku, a jeden z nich jest zawsze gotowy do lotu.

Powietrzne centrum dowodzenia

Air Force One może zabrać na pokład ponad 70 pasażerów i 30 osób załogi i obsługi. Dla porównania Boeingi 747 używane przez komercyjne linie lotnicze mogą pomieścić nawet 467 pasażerów przy podziale na trzy klasy.

Posiada niemal nieograniczony zasięg lotu, dzięki możliwości tankowania w powietrzu. Air Force One podzielony jest na trzy części. Na tzw. górnym pokładzie znajduje się m.in. apartament prezydenta. Są w nim dwie rozkładane kanapy, garderoba oraz łazienka z prysznicem. Natomiast w środkowej części maszyny znajduje się gabinet głowy Państwa USA, który łudząco przypomina słynny Gabinet Owalny w Białym Domu.

Powietrzne centrum dowodzenia – Air Force One

Tuż obok sąsiadują także pokoje dla agentów Secret Service, ochrony, pracowników prezydenta, obsługi samolotu i prasy oraz pokój konferencyjny. Jedno z tych pomieszczeń można szybko przekształcić w salę operacyjną. W tej części samolotu są także dwie restauracje, które jednocześnie mogą obsługiwać nawet do 100 osób.

Natomiast każdy może wstać i chodzić po pokładzie ale tylko w stronę ogona. “Wędrówki” w kierunku dziobu są zabronione w samolocie jest też gabinet lekarski w którym zawsze jest lekarz i pielęgniarka, a także w pełni wyposażona apteka. Na dolnym pokładzie są magazyny, w których można przechowywać do 2 tysięcy posiłków, a także szafy z nowoczesną elektroniką. Znajdują się tu też dodatkowo wyciągane schody oraz automatyczne urządzenia do załadunku i wyładunku bagażu.

Jest też Marine One śmigłowiec Prezydenta USA

Prezydent Stanów zjednoczonych nie zawsze lata samolotami. Na średnich dystansach podróżuje na pokładzie Marine One, specjalnie przygotowanego dla niego śmigłowca obsługiwanego przez Piechotę Morską Stanów Zjednoczonych. Obecnie jako Marine One najczęściej latają specjalnie przystosowane śmigłowce Sikorsky SH-3 Sea King i UH-60 Black Hawk . Za każdym razem, gdy Marine One wzbija się w powietrze towarzyszy mu nawet do pięciu takich samych maszyn, które mają zmylić potencjalnych zamachowców. Każda z maszyn wyposażona jest także w systemy obrony przeciwrakietowej.

Marine One śmigłowiec Prezydenta USA

Zapomniany i porzucony Ekranoplan “Łuń” Niezwykła konstrukcja ZSRR

Ekranoplan to nic innego jak statek powietrzny poruszający się na bardzo małej wysokości nad powierzchnią wody. Szczególnie intensywne badania nad maszynami tego typu prowadzono przed laty w Związku Radzieckim. Efektem tych prac jest m.in. gigantyczny ekranoplan Łuń.

Tymi niezwykłymi konstrukcjami szybko zainteresowali się wojskowi. Projekty szybko rozrosły się do niespotykanej skali. Jednym z nich był “Łuń” – Projekt 903. Najpotężniejszy ekranoplan, który miał przy pomocy jednej salwy zatapiać dowolny okręt.

Swój dziewiczy lot “Łuń” odbył w 1987 roku. Niestety, już 4 lata później zawieszono wszelkie prace nad ekranoplanem. Radziecki ekranoplan przede wszystkim wyróżniał się rozmiarami (mierzył niemal 74 metry długości) tym samym rozwijając dzięki zespołowi ośmiu silników prędkość 550 km/h. Łuń.

Ekranoplan “Łuń” Wizyta w kokpicie

Jego bojowe wyposażenie, poza czterema działkami do samoobrony, stanowiło 6 rakiet przeciw-okrętowych 3M80 Moskit, których wyrzutnie umieszczono na grzbiecie maszyny. O rozmiarach samolotu wymownie świadczy wielkość przenoszonego uzbrojenia – jedna rakieta Moskit przy wadze 4,5 tony mierzy niemal 10 metrów długości.

Poza wersją militarną opracowano również odmianę ratowniczą – ekranoplany tego typu miały być wykorzystywane do ratowania ofiar katastrof morskich, ponieważ mogły nie tylko szybko dotrzeć na miejsce zdarzenia, ale również ewakuować znacznie więcej rozbitków niż np. śmigłowce ratunkowe.

Aktywna służba Łunia trwała krótko, do 1995 lub 1999 roku, los ekranoplanów tego typu wcale nie został przesądzony. W 2007 roku minister obrony Federacji Rosyjskiej zdecydował o wznowieniu produkcji zmodernizowanego Łunia w 2012 roku. Ale dotąd jedyny ukończony egzemplarz Łunia tuż po wycofaniu ze służby niszczeje w Kaspijsku – rosyjskim (Republika Dagestanu) porcie nad Morzem Kaspijskim. Można go zobaczyć na Google Maps – wystarczy wpisać 42.881667,47.656667.

Ekranoplan “Łuń” – zabójca lotniskowców

Rockwell B-1B Lancer – Strategiczny bombowiec dalekiego zasięgu.

Zaprojektowany przez amerykańską firmę Rockwell International (obecnie: Boeing) strategiczny samolot dalekiego zasięgu B-1B, wprowadzony do czynnej służby 1 października 1986 r. Od tego czasu bombowiec był także kilkakrotnie modernizowany, w wyniku czego stał się on niezwykle wszechstronną platformą powietrzną do prowadzenia wysoce precyzyjnych działań konwencjonalnych z użyciem najnowszego uzbrojenia sil zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Najnowsze przeprowadzone modernizacje pozwolą na utrzymanie B-1B w służbie co najmniej do 2040 r.

Czytaj dalej…