Zainteresowanie ogromnymi konstrukcjami pojawiło się w Niemczech już na początku wojny i stopniowo przenikało do różnych projektów militarnych. Wraz z rozwojem działań zbrojnych zaczęto formułować wizje coraz większych maszyn, które miałyby zmieniać przebieg walk. W tym klimacie narodziła się koncepcja pojazdu znanego jako Landkreuzer P 1000 Ratte.
Pomysł zaczynał się od założenia stworzenia jednostki o rozmiarach wykraczających poza dotychczasowe standardy konstrukcji pancernych, pojazdu mającego pełnić funkcję lądowego krążownika.
Początki projektu sięgają roku 1941, kiedy analizowano ciężkie radzieckie czołgi zdobyte podczas działań na froncie wschodnim. Zestawienie ich parametrów z niemieckimi konstrukcjami doprowadziło do powstania sugestii rozszerzenia skali projektowania. Koncepcja została podjęta przez Edwarda Grottego, który wcześniej zajmował się konstrukcjami okrętów podwodnych. Jego propozycja zakładała opracowanie w pełni nowego typu działa samobieżnego o masie sięgającej tysiąca ton, co miało zagwarantować wytrzymałość znacznie większą niż w istniejących pojazdach.
Projekt rozwijał się w kilku etapach. Powstawały rysunki oraz wstępne założenia konstrukcyjne obejmujące kształt kadłuba oraz układ podwozia. Wymiary przewidzianej jednostki określano na około jedenaście metrów wysokości, trzydzieści pięć metrów długości i czternaście szerokości. Planowano montaż dwóch dział kalibru dwustu osiemdziesięciu milimetrów na wieży wzorowanej na tych używanych w niemieckich pancernikach.
Dodatkowe uzbrojenie miało obejmować działo przeciwpancerne kalibru sto dwadzieścia osiem milimetrów oraz zestawy działek przeciwlotniczych umieszczonych w tylnej części pojazdu. Zakładano również rozbudowaną przestrzeń wewnętrzną dla załogi liczącej nawet kilkadziesiąt osób.
Zastosowanie takiej masy wymagało dobrania odpowiedniego napędu. Rozważano dwa warianty silników. Pierwszy obejmował zestaw ośmiu dwudziestocylindrowych jednostek stosowanych w torpedowcach, drugi dwa dwudziestoczterocylindrowe silniki diesla pochodzące z niemieckich okrętów podwodnych.
Oba rozwiązania pozwalały zakładać uzyskanie mocy przekraczającej szesnaście tysięcy koni mechanicznych. Według obliczeń pojazd mógłby osiągnąć prędkość około czterdziestu kilometrów na godzinę przy zasięgu bliskim stu dziewięćdziesięciu kilometrów.
Rozważano także dodatkowe zastosowanie jednostki poza działaniami na froncie wschodnim. Wskazywano możliwość wykorzystania jej jako ruchomej baterii artylerii na wybrzeżu Atlantyku, gdzie mobilność w połączeniu z siłą ognia mogłaby wspierać obronę wybrzeża. Analizy prowadzone przez niemieckich decydentów wskazywały jednak liczne trudności. Problemem okazała się logistyka, w tym brak możliwości transportu koleją oraz ryzyko zablokowania pojazdu w przypadku awarii. Dodatkowo obawiano się wysokiej podatności na ataki z powietrza wynikającej z dużych rozmiarów maszyny.
Ostatecznie projekt został uznany za nieużyteczny i nieproporcjonalnie obciążający zasoby produkcyjne. Decyzja o jego anulowaniu zapadła w okresie, gdy priorytetem stało się wytwarzanie mniejszych, bardziej praktycznych pojazdów. Cała historia Landkreuzera P 1000 Ratte stanowi obecnie przykład procesu projektowego prowadzonego w warunkach presji wojennej oraz ilustrację ograniczeń, jakie narzucała skala planowanej konstrukcji.
Warto też zobaczyć!
-
Odkryj historię FV4005 Stage II – brytyjskiego giganta uzbrojonego w potężne działo 183 mm, który miał zniszczyć wroga jednym strzałem.